Każde z większych polskich miast posiada swojego smoka. W Krakowie jest to ziejący ogniem smok wawelski, w Warszawie zaś Bazyliszek, kamienujący swoich przeciwników wzrokiem. Nie inaczej było w dawnych czasach we Wrocławiu. Tutaj mieszkał największy z naszych krajowych smoków, który nosił imię Strachota, gdyż wzbudzał wielką grozę u mieszkańców okolicznych wsi, położonych tuż przy miejskich rogatkach.

Wrocławski smok Strachota odznaczał się ogromnym, wręcz olbrzymim wzrostem. Wedle słów świadków, którzy go widzieli, był tak wielki, że jego potężna głowa wystawała ponad drzewa w lesie, gdzie zamieszkiwał. Stary las był bardzo gęsty i uniemożliwiał odszukanie i zgładzenie smoka. Niemniej jednak niektórzy śmiałkowie próbowali swych sił, każdy z nich ponosił przy tym porażkę, co kończyło się śmiercią.

W lesie istniało źródło, którego woda miała cudowne właściwości. Już kilka jej łyków dawało nadludzką siłę, dzięki której możliwe byłoby pokonanie groźnej bestii. Niestety, do źródła nikt nie mógł się zbliżyć, gdyż bestia stale go pilnowała.

Znalazł się w końcu śmiałek, który nie przestraszył się opowieści mieszkańców o bestii i poszedł spróbować swoich sił. Młody chłopak o imieniu Konrad postanowił pokonać groźną bestię i wyruszył do lasu. Szedł przez knieje wiele godzin i w końcu zabłądził w gęstym lesie. Postanowił zatem odpocząć. Przypadkiem natknął się na niewielkie źródełko, z którego zaczerpnął wody. Okazało się, że było to właśnie słynne magiczne źródło, które dało mu nadludzką siłę. Kiedy się posilał, zaatakował go smok.

Walka Konrada ze smokiem była niezwykle zacięta, olbrzymia bestia wielokrotnie atakowała młodzieńca, który jednak za każdym razem dawał sobie radę z odparciem tych ataków i w końcu ciężko ranił smoka. Bestia uciekła, ale nie miała już sił i niedługo po tej walce zdechła. Jej trup zatonął w mokradłach.

Konrad powrócił do osady i od razu zyskał wielką sławę, stał się bohaterem. W dowód wdzięczności książę śląski Bolesław Rogatka mianował go rycerzem i nadał mu ziemię. Konrad dostał nazwisko Strachota i stał się prekursorem rodu, w którym pojawiło się wielu słynnych rycerzy.

To tylko jedna z wrocławskich legend, które niewątpliwie warto poznać w chwili przyjazdu do stolicy Dolnego Śląska. Nocleg wybrać zaś należy z oferty prezentowanej przez apartamenty wrocławskie.