Wszyscy przyjeżdżający do Wrocławiu, zazwyczaj pierwsze kroki robią po odnowionym kilka lat temu dworcu. Teraz ładny, ogromny dworzec robi duże wrażenie, ale jak zapewne mało osób wie, ma on swoją historię i kilka legend.

Dworzec Główny pojawił się w latach 1855-1857. Zaprojektowany przez Wilhelma Grapowa budynek wyróżnia się unikalną architekturą neogotycką, naśladując styl angielskich Tudorów. W czasie powstania jedna z największych stacji kolejowych w tamtejszych Niemczech. Dziś pochwalić się może najdłuższą w Polsce, ponad 200-metrową halą główną, o ażurowej szklano – metalowej konstrukcji. Na trzecim peronie, wyłożono specjalną płytę ku czci Zbigniewa Cybulskiego, aktora, który zmarł tragicznie w tym miejscu.

Dworzec posiada różne podziemne lochy, które owiane są legendami. W 1992 roku pojawiła się nawet informacja o tym, że pod dworcem były trzy poziomy, prawdopodobnie zatopione wojskami radzieckimi podczas Drugiej Wojny Światowej. Także sądzi się że podczas osady miasta znajdował się tam szpital wojskowy. Nie mniej ciekawa legenda o tym, że tutaj było pierwsze na świecie metro, które transportowało niebezpieczne ładunki.

Ogólnie takich ciekawostek jest wiele, ale na pewno pod jego fundamentem, są tunele które kiedyś były przeznaczone dla poczty, a większość pomieszczeń jest otwarte i o dziwo do niczego nie służy. Co się tyczy zatopienia, to stwierdzono, że zatopiony był tunel, który służył kiedyś dla przejścia na inne perony.

Nie wszystkie legendy oczywiście są prawdziwe, ale to nie przeszkadza, cieszyć się pięknym widokiem odnowionego budynku, który z pewnością jest najstarszym i jednym z największych w Polsce.

Teraz w środku znajdziemy wszystko co jest potrzebne dla lubiących, lub zmuszonych podróżować pociągami, liczne fast foody, sklepy, kasy, poczekalnie, kantory, przechowalnia bagażu i biuro informacji.

Przyjeżdżając do Wrocławia, warto zastanowić się nad noclegiem, w tym Wam pomogą apartamenty wrocławskie, którego siedziba znajduję się niedaleko dworca.